Polska Maxigra wygrywa z amerykańską Viagrą
Polska Maxigra - odpowiednik amerykańskiej Viagry - w ciągu niespełna roku stała się najlepiej sprzedającym się lekiem na potencję w kraju. Jej producent, czyli Polpharma, przejął ponad 50 proc. rynku wartego ponad 40 min zł rocznie, wyprzedzając takich potentatów jak Pfizer, Bayer czy Eli Lilly. Polski lek jest tańszy niż zachodnie odpowiedniki i według lekarzy równie skuteczny. Liczba mężczyzn sięgających po niebieskie pigułki zwiększa się w tempie 30 proc. rocznie. Dziś po receptę do lekarza zgłasza się ok. 200 tyś. mężczyzn rocznie. To niespełna 8 proc. z ponad 2,6 min Polaków cierpiących na zaburzenia potencji. Aby zwiększyć sprzedaż, Polpharma stara się wprowadzić specyfik na listę leków refundowanych. Wniosek w tej sprawie już trafił do Ministerstwa Zdrowia. Decyzja ma zapaść jeszcze w tym roku. Argumentem przemawiającym za dofinansowywaniem zakupu leku z budżetu ma być poprawa jakości życia ludzi starszych i chorych. Stosowanie Maxigry ma szczególne znaczenie dla mężczyzn cierpiących na cukrzycę, nadciśnienie tętnicze, depresję czy prostatę. W wynalezieniu Viagry pomógł przypadek. Podczas testowania leku na serce okazało się, że może on leczyć również zaburzenia erekcji. Koncern szybko zwęszył wielki biznes i zmienił kierunek prac badawczych. Pfizer wprowadził Viagrę na światowe rynki w roku 1998. Z samej tylko sprzedaży Viagry na świecie do kasy Pfizera trafia co roku prawie 21,7 mld dol. W ciągu 10 lat, czyli od chwili, gdy specyfik pojawił się na rynku, lekarze wystawili na całym świecie 150 min recept. Jednak w Polsce firma sprzedaje miesięcznie niespełna 8 tyś. opakowań. To o 10 tyś. mniej niż polski konkurent.
Źródło: Polska Magazyn „Moda na farmację”
powrót
|