|
|
Czy leki przeciwbólowe są bezpieczne
Skłonność Polaków do zażywania leków NLPZ wynika z utrudnionego dostępu do lekarza. Pacjenci działają sami, bo nie mają wyjścia. Stosują więc przewlekle leki przeciwbólowe, nie czytając zaleceń na ulotkach informacyjnych.
Łakomy kąsek
Polski rynek leków przeciwbólowych wart jest 600 min złotych i utrzymuje 10-procentową tendencję wzrostową. Nic zatem dziwnego, że stanowi on łakomy kąsek dla firm sektora farmaceutycznego i stąd liczba preparatów różniących się nazwą handlową, ale zawierających tę samą substancję czynną, stale rośnie.
W ciągu jednego dnia 30 milionów ludzi zażywa NLPZ, z czego 40% ma ponad 65 lat. W Australii, na przykład, leki przeciwbólowe to 11 milionów recept rocznie. Najczęstszymi konsumentami leków przeciwbólowych są osoby cierpiące na choroby reumatyczne. W krajach rozwiniętych wśród 1/3 dorosłych, którym dokuczają dolegliwości stawowe, zaledwie połowa zgłasza się na konsultację do lekarza. Pozostali na własną rękę posiłkują się preparatami sprzedaży odręcznej, popularnie zwanymi OTC.
Paracetamol najbezpieczniejszy
Zdaniem profesora Józefa Meszarosa z Zakładu Farmakologii Akademii Medycznej w Warszawie, najbezpieczniejszym lekiem jest paracetamol, ponieważ nie uszkadza żołądka. Generalnie, najbezpieczniejsze są te leki NLPZ, które w najmniejszym stopniu powodują krwawienia z przewodu pokarmowego. W przeciwieństwie do paracetamolu czy metamizolu, substancje takie jak ibuprofen czy ketoprofen wypadają niekorzystnie w statystykach dotyczących liczby zgonów osób eksponowanych na NLPZ. Najczęstszą przyczyną zgonów po zastosowaniu tychże substancji leczniczych jest właśnie krwawienie z przewodu pokarmowego.
Niebezpieczny pacjent
Żaden przeciwbólowy lek sprzedaży odręcznej nie leczy, a tylko powstrzymuje stan zapalny. Stąd, w przypadku przewlekłego bólu należy skontaktować się z lekarzem, gdyż preparat OTC można zażywać nie dłużej niż przez 3-4 dni. Fakt dopuszczenia leku do sprzedaży bez recepty nie oznacza, że jest on całkowicie nieszkodliwy. Każdy lek, działający na organizm ludzki może powodować efekty korzystne lub szkodliwe, zależnie od okoliczności. Problem w tym, że polscy pacjenci nie mają nawyku czytania ulotek. Co więcej, sami kojarzą leki sugerując się nazwami handlowymi, a nie zwracając uwagi na nazwę substancji czynnej umieszczonej pod nazwą handlową na opakowaniu. Polskich pacjentów charakteryzuje również swoisty „spryt" polegający na zatajaniu informacji o leczeniu się u innych specjalistów, co może prowadzić do niebezpiecznych interakcji.
Skłonność polskich pacjentów do samoleczenia powodowana jest też tym, że, jak wynika z badań, 62% Polaków jest niezadowolonych z kuracji zalecanej przez lekarza. Według profesora Meszarosa może to m.in. wynikać z tego, że polscy lekarze nie są przygotowani do ordynacji przeciwbólowych. Niejednokrotnie wypisują na receptach po kilka preparatów przeciwbólowych o identycznym działaniu.
Należy pamiętać, że jeśli lek sprzedawany jest na podstawie recepty, wówczas ryzyko wystąpienia niekorzystnych skutków jest mniejsze, aczkolwiek nie znika zupełnie.
Jeszcze większe opakowanie!
W Polsce jak i w całej Wspólnocie Europejskiej, reklamy w mediach publicznych mogą dotyczyć tylko leków nabywanych bez recepty. Niestety stosunkowo często są one nadmiernie entuzjastyczne i nie odzwierciedlają w pełni aktualnego stanu wiedzy na temat leków, o których mówią. Ponadto, producenci namawiają pacjentów do nabywania leków na zapas proponując większe opakowania za niższą cenę. I w ten sposób przewlekłe spożycie leków sprzedaży odręcznej rośnie. Cieszą się producenci, cierpią pacjenci...
O co pacjent powinien zadbać, zanim rozpocznie zażywanie leku:
1.Wypytać lekarza o działanie leku, działania niepożądane, poinformować lekarza o współistniejących chorobach, przyjmowaniu innych leków.
2.Po wykupieniu leku w aptece dokładnie przeczytać ulotkę.
3.W razie jakichkolwiek wątpliwości poprosić o wyjaśnienie farmaceutę lub lekarza.
4.W razie niepokojących objawów związanych z życiem leku porozumieć się z lekarzem.
Aleksandra Iżycka Magazyn „Poradnik aptekarski”
powrót
|
|
|
|