Mapa strony  

Wartość

Ilość pozycji

przejdź

0,00 PLN

0SZT.

Informacje

Aktualności Baza leków
Strona główna
Jesteś tutaj: Strona główna » aktualność23 »
Grupy towarowe
Alergia
Antykoncepcja
Ciąża
Dla dzieci i niemowląt
Dla sportowców
Homeopatia
Inne
Kac
Kosmetyki
Leki bez recepty
Na pocenie
Odchudzanie, oczyszczanie
Okoliczności
Poprawa odporności
Przeciwbólowe
Przeziębienie, Grypa
Rzuć palenie
Siły Witalne
Środki higieniczne
Układ moczowy
Wewnętrzne
Witaminy i Minerały
Wyroby medyczne
Zioła
Słowniki
Postać leku, produktu
Problemy, Dolegliwości
Producent
Strona Główna
Kontakt
Zezwolenie
Płatności
Transport
Kontakt


 GG:8658253
Przeglądaj
Cały katalog
Ustawienia
Prosta lista produktów
Zarejestruj się

 
Trudny pacjent

Czy „trudny pacjent” to taki, który zadaje za dużo pytań? Czy istnieje określony rodzaj pacjenta, który może być nazwany „trudnym”? Na pewno funkcjonuje takie pojęcie i myślę, że jest ono związane z tymi wszystkimi sytuacjami, w których sprzedaż nie przebiega tak, jak można by sobie tego życzyć, a więc łatwo, szybko i przyjemnie.

Kto pyta, nie błądzi

Różne osoby mogą różnie oceniać zachowania pacjentów określanych mianem „trudnych". Dla niektórych drażniący może być staranny i skrupulatny klient proszący o podanie wypatrzonego produktu. Rozdrażnienie i postrzeganie pacjenta jako kapryśnego i wybrednego wpływa negatywnie na budowaną z nim relację. Bywa więc, że „trudny pacjent" to taki, który zadaje za dużo pytań.
Pewnie i nam, farmaceutom, zdarza się zapomnieć, że zadawanie pytań jest oznaką zaangażowania. Oczywiście zaangażowanie może się zmienić w zależności od otrzymanych odpowiedzi - ich treści i sposobu wypowiedzi. Pacjent, który pyta i ma wątpliwości - wbrew pozorom - pomaga farmaceucie: ułatwia ustalenie, jakie są jego potrzeby, obawy i co jest dla niego ważne. Jeśli ktoś zadaje pytania to znaczy, że do podjęcia decyzji potrzebuje dodatkowych informacji.

Milczenie złotem?

Trudny pacjent to dla innych ten, który jest małomówny i w ogóle nie zadaje pytań. Dla osób lubiących kontakt i rozmowy taki dystans i niezaangażowana postawa mogą być niezrozumiałe. A przecież ludzie są różni, l trzeba tę różnorodność uszanować. Dlatego też postarajmy się traktować pacjentów indywidualnie i nie wrzucać wszystkich do przysłowiowego „jednego worka". Często niechęć w stosunku do kogoś wynika z braku zrozumienia jego działania.

Empatyczny sprzedawca

Chciałabym zaproponować Państwu takie spojrzenie na drugiego człowieka, które pomaga zrozumieć różne sposoby myślenia i zachowania. Jest ono związane z tym, w jaki sposób ludzie porządkują informacje o świecie. Omawiane typologie odnoszą się do każdego rodzaju relacji, także do sprzedaży. Są one ważne, bo uświadamiają, że każda spotkana osoba to pacjent, który pyta i ma wątpliwości - wbrew pozorom - pomaga farmaceucie swoista indywidualność. Owe typologie dają jednocześnie konkretne wskazówki i są pomocne w uzyskaniu oczekiwanej reakcji ze strony rozmówcy. Sukcesem jest, bowiem, wczuć się w rolę pacjenta i dać mu to, czego oczekuje - zrozumienie jego sytuacji, potrzeby.

„Detalista"

To, że osoba zadaje dużo pytań, zwraca uwagę na detale może być właśnie związane ze sposobem, w jaki poznaje i dostrzega świat. Osoby takie potrzebują znać szczegóły. Dla kogoś, kto postrzega rzeczywistość ogólnie, globalnie taka szczegółowość może być denerwująca. Elastyczny farmaceuta - niezależnie od własnych preferencji - może dostarczyć wystarczająco wiele szczegółów, jeśli to potrzebne i powstrzyma się przed takim dostarczeniem, kiedy trafi na „ogólnego" pacjenta.

Prawie jak...

Są osoby, które w otoczeniu szukają podobieństw i wszelkie docierające do nich informacje porównują z tym, co już znają lub mają. Kiedy czegoś chcą, proszą o rzeczy, które są „takie same, jak..." albo „podobne do"... albo „kojarzą się z"... Sposobem na porozumienie z taką osobą jest właśnie wskazywanie podobieństw.

Pacjent w moim typie?

Myślenie o pacjentach w kategoriach „typologii" daje możliwość traktowania z większym dystansem tych zachowań, które mogły nas dziwić albo denerwować do tej pory. Przecież sprzedawanie to jedno z najprzyjemniejszych zajęć na świecie! Tym, co pozwala na takie stwierdzenie jest niewątpliwie fakt, że zajęcie to daje możliwość tworzenia relacji między ludźmi, co więcej - wytworzenia szczególnej więzi z pacjentem. Na szczęście tych trudnych sytuacji z jakimi spotyka się farmaceuta jest mniej niż tych dobrych i przyjemnych. Warto się nad nimi zastanowić i z jednej strony trudnych sytuacji nie powodować, a z drugiej - umiejętnie reagować w obliczu pojawienia się nie do końca dobrych relacji z pacjentem.

oprac. Iwona Dziweńka Magazyn „Poradnik aptekarski”

powrót

 

Newsletter

Aktualności na Twoją pocztę

Polecamy