Mapa strony  

Wartość

Ilość pozycji

przejdź

0,00 PLN

0SZT.

Informacje

Aktualności Baza leków
Strona główna
Jesteś tutaj: Strona główna » aktualność179 »
Grupy towarowe
Alergia
Antykoncepcja
Ciąża
Dla dzieci i niemowląt
Dla sportowców
Homeopatia
Inne
Kac
Kosmetyki
Leki bez recepty
Na pocenie
Odchudzanie, oczyszczanie
Okoliczności
Poprawa odporności
Przeciwbólowe
Przeziębienie, Grypa
Rzuć palenie
Siły Witalne
Środki higieniczne
Układ moczowy
Wewnętrzne
Witaminy i Minerały
Wyroby medyczne
Zioła
Słowniki
Postać leku, produktu
Problemy, Dolegliwości
Producent
Strona Główna
Kontakt
Zezwolenie
Płatności
Transport
Kontakt


 GG:8658253
Przeglądaj
Cały katalog
Ustawienia
Prosta lista produktów
Zarejestruj się

 
Joachim Ranoszek i jego bracia

Mgr farm. Joachim Ranoszek i jego trzej bracia zapisali przepiękną kartę w historii Polski XX wieku. Dzieje braci stanowią przykład tego, jak wychowanie patriotyczne i wartości moralne ukształtowane w rodzinie oraz dobre przygotowanie zawodowe wyniesione ze szkół i uczelni, mogą służyć Polsce w latach potrzeby wojennej oraz w czasie pokoju. Byli synami Franciszka Ranoszka (kierownika małej wiejskiej szkoły w Wierzbiu, gmina Koszęcin, powiat Lubliniec na Górnym Śląsku)i jego żony Marii, z domu Besuch. Bracia: Gerard Karol (1911-1992), Joachim (1913-1997), Ginter (1917-1940) i Franciszek Antoni (1920) byli świetnymi fachowcami, każdy w swojej dziedzinie.

Gerard Karol – inżynier, mechanik budowy samolotów, ukończył w 1938 roku politechnikę w ówczesnym Wolnym Mieście Gdańsku, był absolwentem Szkoły Podchorążych Rezerwy Lotnictwa w Dęblinie (1933), od 1935 roku podporucznikiem rezerwy lotnictwa, pilotem doświadczalny w Instytucie Technicznym Lotnictwa w Warszawie (od 1 VII 1939 r.).

Joachim – magister farmacji (po studiach, przerywanych chorobą, w Poznaniu – od 1 IX 1930 r. i Krakowie – dyplom w czerwcu 1937 r.) zatrudniony został wpierw w Tarnowskich Górach, a od 1 VII 1937 r. w Aptece Miejskiej w Katowicach (przy Rynku).

Ginter – podporucznik pilot, ukończył Oficerską Szkołę Wojsk Lotniczych w Dęblinie (promocja 1939 r.).

Franciszek Antoni – najmłodszy z czwórki – zamierzał studiować na Politechnice w Gdańsku, ale antypolskie ekscesy, stale potęgujące się w obliczu narastającej dyktatury faszystowskiej, zamiar ten unicestwiły. Na przełomie sierpnia i września 1939 r. miał zdawać na Politechnikę Warszawską, ale wybuch wojny, który zastał go właśnie w Warszawie, uniemożliwił realizację tego zamierzenia. Dopiero podczas wojny, w Wielkiej Brytanii, będąc w wojskach radarowych broniących Wysp Brytyjskich, został skierowany na studia do Wojskowego Instytutu Technicznego.

Pod polskimi skrzydłami

We wrześniu 1939 r. samolot Gintera został strącony przez zajmującą Kresy Wschodnie Armię Czerwoną. Ciężko ranny w nogę pilot dostał się w niewolę i został osadzony w obozie Starobielsk. Zamordowany w gmachu NKWD w Charkowie, wiosną 1940 r., wrzucony został do dołów śmierci w lesie na obrzeżach tego miasta. Pozostali trzej bracia również uczestniczyli w kampanii wrześniowej, ale mimo klęski polskiej armii, wyszli z niej obronną ręką oraz uniknęli niewoli. Różnymi drogami i sposobami, o których można by pisać epickie dzieła, przedostali się, każdy z osobna, do Francji. Tam znaleźli się w szeregach polskich jednostek wojskowych. Po klęsce Francji przedostali się na Wyspy Brytyjskie i tam kontynuowali walkę w Wojsku Polskim. Długo można by pisać o każdym z braci, temat niniejszego opracowania dotyczy jednak wyłącznie jednego z nich – farmaceuty Joachima. Wspomnieć więc jedynie wypada, że Gerard Karol dosłużył się stopnia podpułkownika RAF oraz dowodził Dywizjonem 307 Nocnych Myśliwców (tzw. Lwowskich Puchaczy). Należał do grona legendarnych lotników. Miał na swym koncie wiele strąceń niemieckich samolotów. Został kawalerem Orderu Virtuti Militari, trzykrotnie – Krzyża Walecznych oraz otrzymał najwyższe brytyjskie odznaczenie lotnicze DFC (Distinguished Flying Cross). Jedyny z żyjących jeszcze braci, Franciszek Antoni, podczas wojny obsługiwał w wojsku urządzenia radarowe, które m.in. chroniły ówczesną siedzibę brytyjskiej rodziny królewskiej, to znaczy zamek Windsor. Wykonując obowiązki, stykał się nieraz z członkami tej rodziny, np. z ówczesną księżniczką Elżbietą, dziś królową Elżbietą II. Wszyscy bracia, cała trójka, znaleźli się po II wojnie światowej w Południowej Afryce (dziś RPA); tam osiedli na stałe, założyli rodziny, pracowali i (niestety) umierali (Gerard Karol i Joachim). Do dziś przebywa tam Franciszek Antoni. W tym momencie wypada zająć się bardziej szczegółowo tytułowym magistrem farmacji Joachimem Ranoszkiem.

Joachim Ranoszek

Był słabego zdrowia. Często chorował, toteż przed wojną posiadał kategorię zdrowia D. Z tego powodu nie odbył służby wojskowej po studiach. Zresztą szwankujące zdrowie spowodowało przerwy w nauce, która trwała niemal 7 lat (1930-1937) wpierw na Uniwersytecie Poznańskim, a potem na Uniwersytecie Jagiellońskim. Wspomniano już wyżej o pracy aptecznej po uzyskaniu dyplomu magistra farmacji. 30 sierpnia 1939 r. został zmobilizowany do 505. Szpitala Polowego w Krakowie, gdyż po studiach został przeniesiony (z kategorią D) do Pospolitego Ruszenia. W dzień później wyruszył do Krakowa, ale bombardowania niemieckie spowodowały, że dopiero 8 września zameldował się w swojej jednostce, lecz już pod Rzeszowem, dokąd ów szpital został ewakuowany. Ewakuacja była kontynuowana i 17 września, w obliczu natarcia ze wschodu Armii Czerwonej, zakończyła się w Rumunii. Joachim został internowany w Calarasi koło Bukaresztu. Pod koniec 1939 r. przez Jugosławię (Belgrad) i Grecję (Saloniki, Ateny) – statkiem dotarł do Francji (Marsylia) pod koniec lutego 1940 r. Na początku marca znalazł się w armii francuskiej (Camp de Carpiagni), potem został przeniesiony do szkoły podchorążych służby zdrowia w Combourg (w departamencie Ile et Villaine). W końcu kwietnia, już jako plutonowego podchorążego przydzielono go do 3. Dywizji w Camp de Coëtquidan. W maju 1940 w obliczu klęski Francji (kompletne rozbicie jej armii przez Wehrmacht) wycofał się z resztkami 3. Dywizji przez Nantes, a następnie już tylko z paroma niedobitkami dotarł do Bordeaux. W pierwszych dniach lipca angielskim statkiem węglowym dotarł do Wielkiej Brytanii. Został przydzielony do I. Kompanii Sanitarnej (jako plutonowy podchorąży) w Szkocji (w pobliżu Cupar). Na początku 1941 r. odkomenderowano Joachima do Szpitala Paderewskiego w Edynburgu jako magistra farmacji. Pracował tam wówczas znany chirurg prof. Jurasz. Pod koniec 1942 r. Ranoszek przeniesiony został do lotnictwa polskiego w Londynie, z przydziałem do Government Chemist Laboratories (London-Holborn) już z oficerskim stopniem. Następnie skierowano go do jednostki M.A.5, gdzie służył przez kolejne 3 lata, badając środki spożywcze oraz kontrolując sterylność wody konsumowanej przez wojsko. Na ten temat opublikował kilka prac w brytyjskich czasopismach naukowych. W Anglii, w tamtych czasach, działało Polskie Towarzystwo Farmaceutyczne. Sprawował jego prezesurę przez 2 lata. Po zakończeniu II wojny pracował jako farmaceuta, równocześnie odbywając studia wieczorowe uwieńczone po dwóch latach uzyskaniem angielskiego tytułu Pharmaceutical Chemist oraz rejestracją zawodową. Właśnie te uzupełniające studia były niezbędne, by polski tytuł zawodowy magistra farmacji mógł znaleźć pełne uznanie w ówczesnej Anglii. We wrześniu 1948 wyjechał do Afryki Południowej (dziś RPA), gdzie już przebywał starszy brat Gerard Karol, a dokąd później miał dotrzeć młodszy brat Franciszek Antoni (studiujący w Szkole Technicznej w Woolwich – Anglia). W latach 1948-1950 był pracownikiem kontraktowym firmy farmaceutycznej w Kenii, Ugandzie i Tanganice (dziś Tanzania, po połączeniu z Zanzibarem). Będąc w Afryce Zwrotnikowej nabawił się malarii (choroba wywoływana przez pierwotniaka – zarodźca malarii – Plasmodium vivax, przenoszonego przez samice komara Anopheles) i po jej ciężkim przebiegu powrócił do Południowej Afryki, dopiero w 1953 r. Wówczas ożenił się i zamieszkał w mieście East London, gdzie został kierownikiem wytwórni farmaceutycznej. W 1965 r. nabył tam Aptekę Miejską (City Pharmacy). Żona zmarła w 1968 r. Pozostał z córką, która po wyjściu za mąż zamieszkała w Johannesburgu. Odwiedzała ojca aż do jego śmierci w 1997 r. W 1977 r. Joachim Ranoszek sprzedał aptekę i przeszedł na emeryturę mając, 64 lata. Słabe zdrowie, które było jego zmorą od młodości, a także skutki przebytej malarii, dusznica bolesna, nadciśnienie – sprawiły, że całkowicie pożegnał się z zawodem aptekarskim. Jako emeryt dożył sędziwego wieku 84 lat.

Duma polskiej farmacji

Mgr farm. Joachim Ranoszek, jeden z legendarnej wręcz czwórki braci Ranoszków, rozsławionej zwłaszcza bojowymi wyczynami asa lotnictwa Gerarda Karola, był godnym przedstawicielem tej rodziny, a także polskiej farmacji, będąc jej wierny przez całe swoje trudne życie. Swoją postawą dał świadectwo temu, że polskie studia farmaceutyczne i ich absolwenci – swoją wiedzą, osobistą postawą i głębokim patriotyzmem zaświadczają o poziomie zawodowym i etycznym polskich farmaceutów – aptekarzy, niezależnie od okoliczności i przeciwieństw, które los im przeznacza w udziale.

Piśmiennictwo: 1. Broniarek Z.: Trybuna, nr 30 (4844), wyd. II kraj, 4-5 II 2006, s. 14.
2. Musioł J.: Ludzie tej Ziemi. Wyd. II, Bellona Warszawa, 1980.
3. Musioł J.: Ślązacy. Wyd. Śląski Instytut Naukowy Katowice, 1986.
4. Musioł J.: Od Wallenroda do Kordiana. Dramatyczne Ślązaków wybory. Wyd. Śląsk Katowice, 2000, s. 191-248.

prof. farm. Sławój Kucharski Magazyn \"Bez recepty\"

powrót

 

Newsletter

Aktualności na Twoją pocztę

Polecamy