Panaceum na krwotok
W badaniach na zwierzętach dowiedziono, że klej fibrynowy nakładany w postaci pianki pod wysokim ciśnieniem na uszkodzone narządy miąższowe hamuje krwawienia trudne do zaopatrzenia przy zastosowaniu klasycznych technik chirurgicznych.
Do badań wykorzystano króliki, którym podczas doświadczeń uszkadzano chirurgicznie wątrobę (wycięcie części miąższu, średnio 37 proc.) i prowokowano krwawienie. W pierwszej części badania skuteczność kleju fibrynowego porównywano do placebo oraz niezastosowania żadnej metody hemostazy, w drugiej natomiast analizowano różne formy jego stosowania: piankę (podawaną pod wysokim ciśnieniem), nakładany proszek lub odpowiednio przygotowany roztwór. Twardymi punktami końcowymi były: padnięcie zwierzęcia oraz ilość krwi wynaczynionej w wyniku zadanego urazu. Podczas doświadczeń monitorowano ciśnienie tętnicze. Po zabiegu uszkodzenia jatrogennego wątroby przeprowadzano resuscytację płynową i starano się utrzymywać zwierzęta przy życiu. W grupie bez żadnej interwencji średnia utrata krwi wynosiła ponad 120 ml (gdy stosowano piankę, poniżej 50 ml; p < 0,05), a aż 75 proc. zwierząt padło w ciągu godziny po pierwszym zabiegu (z pianką 100 proc. przeżyło; p < 0,05). Zastosowanie placebo nie zmniejszyło objętości utraconej krwi ani nie wpłynęło korzystnie na przeżycie zwierząt. Jednocześnie nie stwierdzono istotnych statystycznie różnic pomiędzy grupami zwierząt, u których klej fibrynowy podawany był w innej formie, jednak było to raczej wynikiem małej liczebności grup badanych (między siedmiorgiem a dziewięciorgiem zwierząt).
Komentarz
Krwawienie śródmiąższowe, którego nie można w żaden sposób zaopatrzyć chirurgicznie, stanowi duży problem. Uraz taki może być jatrogenny, ale znacznie częściej powstaje w wyniku urazów jamy brzusznej i w wielu wypadkach odpowiada za złe wyniki leczenia. Skutecznej formy hemostazy dla krwawień z narządów śródmiąższowych poszukuje się od wielu lat. Już ponad 30 lat temu rozpoczęto próby z fibrynogenem i trombiną, ale początkowo przygotowanie takiego roztworu pochłaniało zbyt dużo czasu, aby podawać je chorym leczonym w trybie nagłym, po urazach. Wreszcie klej fibrynowy w formie roztworów czy proszku był dość skuteczny, gdy możliwy był czasowy ucisk miejsca krwawiącego, natomiast nie sprawdzał się w wypadkach krwawień śródmiąższowych. Cytowane badanie dowiodło, że stosowanie pianki podawanej pod ciśnieniem jest znacznie skuteczniejsze. Co więcej, bardzo ważne jest to, że składnikami kleju są naturalnie występujące substancje, co powoduje, że klej jest nietoksyczny i praktycznie nie powoduje powikłań. Za wcześnie jednak na nadmierny entuzjazm, gdyż badanie to było wykonywane dotychczas jedynie na niewielkich grupach, nie ludzi, ale zwierząt. Niestety, musimy poczekać na kolejne doniesienia o próbach klinicznych na człowieku i na znacznie większej grupie, aby klej fibrynowy w postaci piany podawanej pod ciśnieniem stał się rutynowym narzędziem w rękach chirurgów.
Dr n. med. Bartłomiej Perek Magazyn „Medical Tribune” Kheirabadi BS i wsp. J Surg Res2008; 144:145-150
powrót
|